Skład Uriah Heep - kto tworzył klasykę i kto gra dziś?

9 sierpnia 2026

Uriah Heep członkowie na scenie. Mick Box gra na gitarze, a za nim perkusista.

Spis treści

Uriah Heep to zespół, którego historię najłatwiej zrozumieć przez ludzi, a nie przez same daty. Ja patrzę na jego dorobek przede wszystkim przez skład, bo to właśnie zmiany personalne decydowały o tym, kiedy grupa brzmiała bardziej teatralnie, a kiedy bardziej hardrockowo. W tym tekście porządkuję skład Uriah Heep, wyjaśniam, kto gra dziś, kto stworzył klasyczny okres i od jakich płyt najlepiej zacząć.

Najważniejsze fakty o składzie Uriah Heep

  • Obecnie zespół tworzą Mick Box, Phil Lanzon, Bernie Shaw, Russell Gilbrook i Dave Rimmer.
  • Mick Box jest jedynym oryginalnym członkiem i punktem ciągłości całej historii grupy.
  • Klasyczne brzmienie lat 70. najmocniej ukształtowali David Byron, Ken Hensley, Gary Thain i Lee Kerslake.
  • Zmiany wokół wokalu i klawiszy najbardziej przesuwały styl zespołu, od organowego prog-hard rocka po bardziej bezpośredni hard rock.
  • Jeśli chcesz zacząć słuchanie od właściwego miejsca, wybierz Demons and Wizards, The Magician’s Birthday, Abominog i Chaos & Colour.

Uriah Heep członkowie: młody muzyk z burzą loków i wąsami obok starszego gitarzysty z długimi siwymi włosami.

Kto tworzy zespół dziś

Na oficjalnej stronie zespołu w 2026 nadal widnieje pięcioosobowy skład, który od lat uchodzi za najbardziej stabilny w późnej historii Heepu. To ważne, bo w tej grupie role muzyków zawsze były odczuwalne od pierwszego riffu, a nie tylko zapisane w booklecie płyty.

Muzyk Rola Od kiedy Co wnosi
Mick Box gitara, chórki 1969–dziś jedyny oryginalny członek, spina wszystkie epoki zespołu
Phil Lanzon instrumenty klawiszowe, chórki 1986–dziś przejął klawiszowy ciężar po klasycznej erze i dodał nowszym płytom elegancję
Bernie Shaw wokal prowadzący 1986–dziś najbardziej rozpoznawalny głos późnego Uriah Heep
Russell Gilbrook perkusja 2007–dziś daje zespołowi energię, precyzję i mocniejsze uderzenie na żywo
Dave Rimmer (Davey Rimmer) bas, chórki 2013–dziś stabilizuje sekcję rytmiczną i dobrze spina koncertowy repertuar

Mick Box jest jedynym muzykiem, który był przy zespole od samego początku, więc cała współczesna wersja Uriah Heep kręci się wokół jego gry i decyzji. Gdy porównuję ten skład z dawnymi latami, widzę nie tyle nowy zespół pod starą nazwą, ile ciągłość jednego projektu, który zmieniał kolory, ale nie utracił rdzenia. To prowadzi wprost do pytania, dlaczego właśnie Box stał się osią tej historii.

Dlaczego Mick Box pozostaje osią historii

Mick Box to nie tylko najdłużej grający gitarzysta Uriah Heep. To także człowiek, który utrzymał nazwę, styl i logikę tego zespołu wtedy, gdy odchodzili wokaliści, basiści, perkusiści i klawiszowcy. Ja traktuję go jak strażnika DNA grupy: ktoś inny mógł przejąć mikrofon albo usiąść przy organach, ale Box zawsze przypominał, skąd ten zespół wyszedł.

W praktyce jego rola polegała na czymś więcej niż graniu solówek. To on pilnował, żeby ciężar riffu, melodyjność i dramatyczny rozmach nadal brzmiały jak Uriah Heep, a nie jak przypadkowy hardrockowy projekt. Dzięki temu nawet późniejsze albumy nie są oderwane od przeszłości, tylko rozpoznawalnie „heepowe”.

Jeśli chcesz zrozumieć kolejne składy, zacznij właśnie od Boxa, bo on jest najpewniejszym punktem odniesienia dla całej dyskografii. Dopiero na takim tle widać, jak wiele dały i zabrały kolejne zmiany wokół niego.

Którzy dawni muzycy zbudowali klasyczne brzmienie

Najmocniej w pamięć zostają nazwiska z pierwszej połowy lat 70., bo to wtedy zespół ustalił swój najbardziej rozpoznawalny język. Dla mnie to właśnie ten okres pokazuje, że w Uriah Heep skład nigdy nie był przypadkiem: wokal, klawisze i sekcja rytmiczna zmieniały nie tylko obsadę, ale też emocjonalny ciężar muzyki.

Muzyk Rola Dlaczego jest ważny
David Byron wokal teatralny frontman klasycznego Heepu, który nadał zespołowi dramatyczny charakter
Ken Hensley instrumenty klawiszowe, gitara, kompozycje główny autor wielu najważniejszych utworów i architekt organowego brzmienia
Gary Thain bas nadał sekcji rytmicznej ciężar i płynność, które bardzo dobrze trzymały progresywne pomysły zespołu
Lee Kerslake perkusja mocny puls w okresie największej popularności grupy
Trevor Bolder bas pomost między klasyką a późniejszym hard rockiem, ważny dla ciągłości zespołu
John Lawton wokal wprowadził bardziej bluesowy, mniej teatralny kierunek
Peter Goalby wokal prowadził zespół przez bardziej bezpośredni okres lat 80.

Jeśli miałbym wskazać trzy nazwiska, które najczęściej skracają ludziom całą opowieść o wczesnym Heepie, byłyby to David Byron, Ken Hensley i Lee Kerslake. Ja jednak zawsze dodaję też Gary’ego Thaina i Trevora Boldera, bo bez nich rytm i bas nie miałyby tego samego ciężaru. To właśnie w tym zestawie widać najlepiej, skąd wzięła się legenda albumów z początku dekady.

Po tym zestawieniu łatwiej zauważyć, że zmiana jednego ogniwa często przesuwała cały zespół w inną stronę stylistyczną. I właśnie to najlepiej widać, gdy porówna się całe epoki, a nie tylko pojedyncze nazwiska.

Jak zmiany w składzie przesuwały brzmienie zespołu

W Uriah Heep rotacje personalne nie były kosmetyką. Zmiana wokalisty czy klawiszowca potrafiła przesunąć zespół od mrocznego, organowego progresywnego hard rocka do bardziej zwartego, stadionowego grania. To jedna z przyczyn, dla których ich katalog bywa nierówny, ale nigdy nie jest nudny.

Okres Trzon składu Charakter brzmienia Dobre wejście
1969–1975 Box, Byron, Hensley, Thain, Kerslake organowy, dramatyczny, progresywny hard rock Look at Yourself, Demons and Wizards, The Magician’s Birthday
1976–1985 Box, Lawton / Goalby, Hensley / Sinclair, Bolder, Kerslake bardziej bezpośredni, cięższy, mniej mistyczny Firefly, Fallen Angel, Abominog, Head First
1986–2006 Box, Shaw, Lanzon, Bolder, Kerslake stabilny, melodyjny, scenicznie pewny Raging Silence, Sea of Light, Sonic Origami
2007–2026 Box, Shaw, Lanzon, Gilbrook, Rimmer nowoczesny, zwarty, wierny rdzeniowi zespołu Wake the Sleeper, Outsider, Living the Dream, Chaos & Colour

Najprościej mówiąc, każda kolejna era zachowywała rozpoznawalny ciężar, ale inaczej rozkładała akcenty. Dzięki temu Uriah Heep nie zatrzymał się w jednym brzmieniu, tylko przechodził przez kolejne warianty własnej tożsamości. To dobry moment, żeby przejść z historii do praktyki i pokazać, od których płyt najlepiej zacząć.

Od czego zacząć słuchanie, jeśli chcesz poznać członków przez albumy

Najbardziej sensowne jest słuchanie Uriah Heep przez konkretne składy, bo wtedy od razu słyszysz, kto wnosił do zespołu wokalny dramat, kto organową przestrzeń, a kto rytmiczną dyscyplinę. Poniżej układam prostą ścieżkę wejścia, bez przeskakiwania po całej dyskografii.

Klasyczny rdzeń z lat 70.

Jeśli chcesz usłyszeć zespół w najbardziej rozpoznawalnej formie, zacznij od płyt Look at Yourself, Demons and Wizards oraz The Magician’s Birthday. To właśnie tam najlepiej słychać, jak David Byron i Ken Hensley budowali teatralny, ekspresyjny charakter grupy. Dla mnie to nadal punkt obowiązkowy, bo bez tych nagrań trudno zrozumieć późniejsze porównania.

  • Look at Yourself pokazuje zespół jeszcze bardzo surowy, ale już pewny własnego języka.
  • Demons and Wizards najlepiej łączy melodię, ciężar i progresywny rozmach.
  • The Magician’s Birthday domyka klasyczny okres w sposób najbardziej baśniowy i monumentalny.

Okres przejściowy i twardszy hard rock

Jeżeli ciekawi cię, jak zespół poradził sobie po pierwszych wielkich zmianach, sięgnij po Firefly, Fallen Angel oraz Abominog. To dobry zestaw, żeby usłyszeć, jak inne głosy i inne podejście do aranżacji przesunęły Uriah Heep w stronę bardziej zwartego hard rocka. W praktyce to właśnie tu widać, że skład naprawdę zmieniał kierunek muzyczny, a nie tylko katalog nazwisk.

  • Firefly daje jeszcze sporo ducha lat 70., ale już z wyraźnie innymi proporcjami.
  • Fallen Angel pokazuje bardziej rockową, mniej mistyczną twarz zespołu.
  • Abominog brzmi jak świadomy restart, który przywrócił grupie mocniejszy impuls.

Przeczytaj również: Candy Dulfer - Więcej niż „Lily Was Here”. Poznaj fenomen artystki

Współczesny Heep

Na koniec warto przejść do ery Bernie Shaw, Phil Lanzon, Russell Gilbrook i Dave Rimmer. Tu najlepiej działają płyty Wake the Sleeper, Outsider, Living the Dream i Chaos & Colour. To nie jest odcinanie kuponów od klasyki, tylko dojrzała wersja zespołu, która wie, skąd przyszła, ale nie brzmi jak muzeum.

  • Wake the Sleeper pokazuje, że zespół potrafił wrócić z nową energią.
  • Outsider dobrze dokumentuje nowy basowy fundament z Dave’em Rimmerem.
  • Living the Dream i Chaos & Colour pokazują, jak spójnie działa obecny skład.

Ten sposób słuchania daje więcej niż sama lista nazwisk, bo od razu pokazuje, jak muzycy przekładali się na brzmienie. A gdy już masz ten obraz, łatwo złapać najczęstsze nieporozumienia związane ze składem zespołu.

Co naprawdę warto zapamiętać o członkach Uriah Heep

W tej historii najważniejsze są dla mnie trzy rzeczy. Po pierwsze, Mick Box to stały punkt odniesienia i jedyny oryginalny członek. Po drugie, klasyczny okres zbudowali przede wszystkim David Byron i Ken Hensley, wspierani przez niezwykle mocną sekcję rytmiczną. Po trzecie, współczesny skład nie udaje kopii lat 70., tylko gra własną, dojrzałą wersję tego samego języka.

Jeśli mam wskazać jedną praktyczną wskazówkę, to brzmi ona tak: nie oceniaj Uriah Heep po samych nazwiskach z jednego okresu. Ta grupa żyła zmianami, ale właśnie dlatego jej historia jest ciekawa. Najlepiej widać to wtedy, gdy porównasz kilka składów obok siebie, a potem wrócisz do muzyki z pełnym kontekstem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Obecnie zespół tworzą Mick Box, Phil Lanzon, Bernie Shaw, Russell Gilbrook i Dave Rimmer. Box jest jedynym oryginalnym członkiem, a reszta składu od lat buduje stabilną, współczesną wersję Uriah Heep.

Za klasyczne brzmienie odpowiada przede wszystkim zestaw Mick Box, David Byron, Ken Hensley, Gary Thain i Lee Kerslake. To oni stworzyli najbardziej teatralny, organowy i progresywny okres zespołu, najlepiej słyszalny na Look at Yourself, Demons and Wizards i The Magician’s Birthday.

W Uriah Heep zmiana wokalisty lub klawiszowca często przesuwała cały zespół w inną stronę. Z organowego prog-hard rocka grupa przechodziła w bardziej bezpośredni hard rock, a później w stabilniejsze, bardziej melodyjne granie.

Na początek najlepiej wybrać Look at Yourself, Demons and Wizards i The Magician’s Birthday, bo pokazują klasyczny okres. Potem warto sięgnąć po Abominog, Wake the Sleeper i Chaos & Colour, żeby porównać późniejsze wcielenia zespołu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

hard rock uriah heep rock progresywny mick box ken hensley

Udostępnij artykuł

Eryk Gajewski

Eryk Gajewski

Nazywam się Eryk Gajewski i od trzech lat zgłębiam świat muzyki alternatywnej oraz festiwali. Moje zainteresowanie tymi tematami zrodziło się z pasji do odkrywania nowych brzmień i artystów, którzy często pozostają w cieniu mainstreamowych trendów. Lubię dzielić się moimi spostrzeżeniami na temat wydarzeń kulturalnych oraz analizować, jak muzyka wpływa na naszą rzeczywistość. Pisząc, staram się dostarczać rzetelne i zrozumiałe informacje, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć otaczający ich świat muzyki. Dokładam wszelkich starań, aby moje teksty były aktualne i oparte na sprawdzonych źródłach, a także, by w przystępny sposób przedstawiały złożone zagadnienia. Wierzę, że każdy festiwal i każda piosenka mają swoją historię, którą warto poznać.

Napisz komentarz